Zaznacz stronę

Straty wycenione na setki tysięcy złotych i 12 tysięcy przesłuchanych osób… To największe tego typu przestępstwo w Polsce. Sklepy internetowe należące do firmy Japan Style Limited (m.in. 66procent.pl i 66prezent.pl) oferując bardzo atrakcyjne ceny nabiły w butelkę ponad 20 tysięcy klientów. To jednak nie jedyny tego typu proceder w naszym kraju.Metoda była prosta. Sklepy oferowały markową odzież, buty, biżuterię i wszelkiego rodzaju gadżety po szczególnie atrakcyjnych cenach. Klienci byli w szoku widząc produkty marki Lacoste, Puma, Adidas, Nike, Versace, Dior czy Diesel z 80 proc. rabatem. Jedni nabrali podejrzeń, inni postanowili skorzystać z oferty. – Ja od początku przypuszczałam, że to jakiś przekręt, ale wiele moich koleżanek z roku się nabrało. Kupowały prezenty na święta dla całej rodziny. Mówiły jeszcze: no co ty? Taka promocja. To się już nie powtórzy! No i w ten sposób wtopiły po kilkaset złotych. – opowiada Magda G. Właściciele sklepu tłumaczyli drogą mailową, że ceny są niskie bo zakupy są dokonywane grupowo. To jak się okazuje wystarczyło by przekonać niezdecydowanych do zakupu. Co otrzymywali w zamian? – Przyszła paczka a w środku zwyczajne podróbki. I to bardzo kiepskie podróbki. Załamałam się. Te ciuchy do niczego się nie nadawały, wtopiłam ponad trzy stówy a firma nie odpowiadała na maile. Telefon też nie odpowiadał – mówi Marta H. Mimo że śledztwo w tej sprawie trwa już ponad rok, to nic nie wskazuje na to, że sprawcy całego zamieszania zostaną ukarani. Zarówno właściciele jak i pieniądze oszukanych klientów są bowiem na… Malediwach! Kto stoi za przestępstwami? Tego do tej pory nie udało się ustalić. Wiadomo jedynie, że firmy 66procent.pl oraz 66prezent.pl zostały zarejestrowane na wyspie położonej na Oceanie Indyjskim. Konto, na które wpływały pieniądze oszukanych klientów założyło natomiast dwóch Polaków w banku BZ WBK. Sklepy internetowe zawiesiły już swoją działalność. Wchodząc na stronę 66procent.pl lub 66prezent.pl można przeczytać komunikat: W związku z licznymi problemami jakie wystąpiły w trakcie funkcjonowania serwisów 66Procent oraz 66Prezent spółka Japan Style Limited, która jest jedynym właścicielem obydwu serwisów postanowiła zawiesić swoją działalność. Japan Style Limited pomimo zawieszenia swojej działalności pragnie poinformować, że uruchomiła specjalną skrzynkę e-mail, gdzie wszyscy klienci mogą kierować swoje pytania. Adres skrzynki do kontaktu: pomoc@66procent.pl. Cały czas jesteśmy do Państwa dyspozycji. Bardzo przepraszamy, za wszelkie niedogodności powstałe w czasie działalności serwisów zakupów grupowych 66Procent i 66Prezent.                                                                                                    Serwis Zakupów Grupowych                                                                                                            66Procent i 66Prezent                                                                                                               Japan Style Limited   Produktów zgodnych z ofertą zamieszczoną na stronie internetowej nie otrzymał prawie żaden z klientów. Ci, którym się poszczęściło musieli na nie czekać miesiącami. – Zamawiałem koszulkę Polski z numerem i imieniem. Dostałem koszulkę Hiszpanii i bokserki Calvin Klein. Oczywiście był też list z prośbą o przebaczenie. Ponieważ już pogodziłem się ze stratą 130 zł to przebaczam – informuje Sebastian N., który na zamówiony towar czekał siedem miesięcy. Sklep internetowy pilkasklep.pl oferujący sprzęt sportowy najbardziej rozpoznawalnych marek, funkcjonuje nadal. Witryna przekierowuje jednak swoich klientów na stronę futbolsklep.pl. Tutaj ceny są już zbliżone do tych, które można napotkać w firmowych sklepach (np. koszt butów piłkarskich waha się między 150 a 350 zł). Na stronie znajduje się zakładka „zaufali nam”. Można tam znaleźć loga znanych firm, takich jak Deutsche Bank, CISCO czy Biedronka. Mimo, że ich przedstawiciele – póki co – wstrzymują się od zabrania głosu w tej sprawie, wszystko wskazuje na to, że z witryną futbolsklep.pl nie mają nic wspólnego. Właściciele sklepu internetowego pilkasklep.pl, podobnie jak 66procent.pl oraz 66prezent.pl na siedzibę firmy obrali sobie dość egzotyczne miejsce – Hongkong. Nadal funkcjonujący retrobut.pl, został natomiast zarejestrowany w Nowym Jorku. Ceny na pierwszy rzut oka budzą podejrzliwość. Dla przykładu kurtka jednej z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich marek odzieżowych Abercrombie & Fitch została tam przeceniona z 1240,50 zł na 209,50 zł! Na Facebooku powstał profil „oszukani retrobut.pl”, który przestrzega przed kupowanie podróbek oferowanych przez właścicieli sklepu. Również w mediach coraz częściej pojawiają się informacje o oszustwach dokonanych za pośrednictwem witryny internetowej. Mimo to z dnia na dzień rośnie liczba osób poszkodowanych klientów. Policja póki co jest bezradna. Zarejestrowanie firm w różnych zakątkach świata oraz nieznane miejsce pobytu oszustów utrudnia przeprowadzanie działań operacyjnych. Uwaga na oszustów! Oszustwa internetowe stanowią w tej chwili przeważającą grupę przestępstw, która w bardzo szybkim tempie się rozwija i ewoluuje w coraz bardziej złożone formy. Jedną z nich jest tzw. „Phishing”, który polega na wprowadzeniu ofiary w błąd i wyłudzeniu od niej danych osobowych lub finansowych (np. numer karty kredytowej, hasła, loginy, numery PIN). Często ofiara oszustwa dostaje wiadomość e-mail, mówiącą, aby się zalogować i potwierdzić swoje dane bankowe, dane do konta e-mail itd. Sprawcy potrafią tworzyć fałszywe maile, które do złudzenia przypominają oficjalne wiadomości od różnych organizacji i instytucji, takich jak banki czy towarzystwa ubezpieczeniowe. W ten sposób oszuści zdobywają cenne dane, które służą im m.in. do kradzieży dostępnych na koncie bankowym środków. Innym sposobem jest tzw. „kradzież tożsamości”. Do tego typu przestępstw dochodzi często poprzez przesłanie do użytkowników ofert atrakcyjnej pracy. Sprawcy zazwyczaj oferują wysokie wynagrodzenia lub proponują pracę nie wymagającą od przyszłych „pracowników” dużego wysiłku. Oferty pracy przychodzą na adresy mailowe w postaci spamu lub ogłoszeń, itp. Ofiara wysyła swoje CV, kopię dokumentów tożsamości, numer swojego konta bankowego i telefon kontaktowy. Zdarzają się nawet przypadki gdzie oszust wymaga od aplikantów założenia konta bankowego na swoje dane osobowe, a następnie wysłanie otrzymanej karty bankomatowej wraz z kodem PIN. Jeżeli użytkownik spełni wymagania, oszust ma wszystko co potrzebne aby posłużyć się tożsamością ofiary do popełniania innych przestępstw. Bardzo popularne jest również tzw. „oszustwo nigeryjskie” Oszuści wykorzystują w tym celu pocztę elektroniczną. Rozsyłają wiadomości, w których piszą, że znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji (pomysłowość jest zadziwiająca, potrafią podawać się za byłych ministrów, prawników czy nawet naszych dalekich krewnych) i proszą o pomoc w podjęciu dużej sumy pieniędzy, czy też spadku. Ofiara jest zapewniana, że otrzyma dużą część przedmiotowej kwoty w zamian za wpłacenie kwoty na np. opłaty skarbowe czy prawników prowadzących sprawę spadkową. Jest to jedna z wielu form tego oszustwa.  Dla wielu przestępców sposobem na szybkie „zarobienie” pieniędzy jest proste oszustwo polegające na wyłudzeniu pieniędzy od osób, które za skorzystanie z usług dostępnych na różnego rodzaju stronach internetowych płacą wysyłając wiadomość tekstową SMS. Internauci otrzymują wiadomość e-mail zachęcającą np. do wykonania testu na inteligencję i sprawdzenia swojego IQ. Aby otrzymać rozwiązanie testu należy wysłać płatną wiadomość SMS, której cena nie jest jasno sprecyzowana np. wymaga się od użytkownika aby zachował ściśle określony, kilkuetapowy sposób wysłania wiadomości. W efekcie rachunek za tę usługę zaskakuje niemile. Kolejny przykład to wysyłanie e-kartek. Cena za wysłanie takiej kartki nie jest wysoka, wynosi kilkadziesiąt groszy. Za wysłanie płaci się SMS-em, który w rzeczywistości kosztuje użytkownika nie kilkadziesiąt groszy ale kilkadziesiąt złotych. Powodem tego jest zapis w regulaminie, według którego użytkownik płaci za sto takich kartek, o czym nie miał pojęcia. Pomysłowość oszustów jest zaskakująca. Funkcjonariusze policji apelują przede wszystkim o zachowanie zdrowego rozsądku. Opracowano na podstawie danych Wydziału Wsparcia Zwalczania Cyberprzestępczości Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji.