Zaznacz stronę

17 grudnia Centrum Leczenia Oparzeń świętowało podwójną uroczystość. Otwarcie nowej części placówki zbiegło się z obchodami 15-lecia istnienia szpitala.  Na uroczystych obchodach zjawili się m.in. marszałek województwa śląskiego Mirosław Sekuła, metropolita katowicki Wiktor Skworc, wicemarszałek województwa śląskiego Mariusz Kleszczewski, przewodniczący Sejmiku Śląskiego Andrzej Gościniak, prezydent Siemianowic Śl. Jacek Guzy oraz poseł PO Beata Małecka-Libera. Zainteresowanie wszystkich budził jednak efekt finalny inwestycji rozpoczętej w 2009 roku. Jej koszt wyniósł 39,6 mln złotych, z czego 38 mln zostało sfinansowane ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, natomiast pozostałą część pokrył szpital. Dzięki inwestycji lecznica zyskała blok operacyjny, izbę przyjęć, nowoczesny Odział Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz kompleks dydaktyczny. Od momentu powstania Centrum Leczenia Oparzeń w 1998 roku do chwili obecnej, w szpitalu hospitalizowano ponad 14 tys. osób (nie licząc pacjentów ambulatoryjnych), natomiast w latach 2005 – 2013 w ambulatorium leczonych było kolejnych 11 tys. Za sprawą działalności szpitala, Siemianowice Śląskie stały się najważniejszym ośrodkiem leczenia oparzeń i ich następstw oraz ran przewlekłych w Polsce.  Nowy budynek CLO zajmuje powierzchnię 5,8 tys. m kw. Na parterze znajduje się izba przyjęć podzielona na część septyczną (zakaźną) i aseptyczną. Część septyczna jest całkowicie odizolowana od ogólnodostępnej części izby przyjęć i przeznaczona dla przypadków zgorzeli gazowej.I piętro zajmuje Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii, w którym zostanie wyodrębniony oddział toksykologii przeznaczony dla zatruć tlenkami węgla i cyjankami.Na II piętrze znajdują się dwie sale operacyjne, sala wybudzeń oraz pokój nadzoru nad pacjentem. Aktualnie szpital dysponuje pięćdziesięcioma czterema łóżkami, lecz do końca przyszłego roku ma ich być siedemdziesiąt.  Siemianowicka ,,oparzeniówka” to jedyne w Polsce miejsce posiadające Pracownię Hodowli Komórek i Tkanek z Bankiem Tkanek zajmujących się wytwarzaniem żywego substytutu skóry opartego na skórze właściwej. – Jeżeli pacjent jest tak ciężko oparzony, że nie ma skąd wziąć przeszczepu, trzeba podjąć decyzję o hodowli. Wystarczy centymetr kwadratowy skóry, który najpierw trzeba odpowiednio wytrawić, a następnie posiać na nim komórki. Proces ich wzrostu trwa 21 dni. Po tym okresie pacjent otrzymuje przeszczep utworzony ze swoich własnych komórek – mówi dyrektor CLO Mariusz Nowak. Od początku istnienia CLO przeprowadzono łącznie 60 przeszczepów skóry na bazie własnych keratynocytów i fibroblastów. Aktualnie Centrum Leczenia Oparzeń jest jednym z najnowocześniejszych szpitali tego typu w Europie. W 2014 roku planowane jest ukończenie budowy lądowiska dla helikopterów, by jeszcze skuteczniej nieść pomoc ofiarom oparzeń.