Zaznacz stronę

Już 5 lipca w Spodku w ramach Ligi Światowej Polska zmierzy się z USA. Jak zawsze katowicka hala zapełni siędo ostatniego miejsca i kibice głośnym dopingiem będą wspierać naszych siatkarzy.Po raz pierwszy w historii Polska przystąpiła do Ligi Światowej, jako obrońca tytułu. W związku ze zmianami systemu rozgrywek biało-czerwoni trafili do niezwykle silnej grupy z Brazylią, USA, Bułgarią, Argentyną oraz Francją. – Rywalizacja w grupach odbędzie się w nowej formule. Celem reformy rozgrywek było uatrakcyjnienie rozgrywek i jak sądzę tak się stanie. Praktycznie każdy mecz w fazie interkontynentalnej będzie o coś. Teraz w dwóch grupach są bardzo mocne drużyny. Wszystkie mają swoje sportowe ambicje. Rywalizacja między nimi powinna stać się ciekawa. W trzeciej znalazły się zespoły dobijające się do światowej czołówki – wyjaśniał przed startem rozgrywek Włodzimierz Sadalski z Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Nikt jednak wtedy nie przypuszczał, że podopieczni Andrei Anastasiego zaczną rywalizacjęod czterech porażek z rzędu– dwóch domowych z Brazylią oraz wyjazdowych z Francją. W miniony weekend polscy siatkarze w Bydgoszczy i Gdańsku zmierzyli się z Argentyną. Dzięki dwóm zwycięstwom – 3:2 i 3:1 – nasz zespół opuścił ostatnie miejsce w grupie oraz wciąż zachowuje szanse na awans do turnieju finałowego.Teraz przed Polakami mecz z reprezentacją Stanów Zjednoczonych w Spodku. Bilety, które można było nabyć wyłącznie drogą elektroniczną rozeszły się błyskawicznie. W Katowicach, jak zwykle polską reprezentację będzie dopingować komplet widzów. Kibice liczą na powtórkę sprzed roku, kiedy po prawdziwym dreszczowcu pokonaliśmy Brazylię 3:2. – Jeżeli ktoś był w Spodku na tym meczu, to wie, że emocje były niesamowite. To spotkanie jeszcze długo pozostanie w pamięci wszystkich kibiców siatkówki, ale wierzę, że z USA możemy zagrać równie dobrze. Nigdzie nie ma takiej atmosfery na trybunach, jak podczas spotkań naszych siatkarzy w Katowicach. Długo polowałam na wejściówki, ale w końcu udało się je zdobyć– mówi Justyna Szewczyk, kibic siatkówki. Dla stolicy województwa śląskiego będzie to także kolejny sprawdzian organizacyjny przed Mistrzostwami Świata siatkarzy, które odbędą się już za rok, a finał zostanie rozegrany właśnie w Katowicach.Po meczu w Spodku, który rozpocznie się o godzinie 20:15 nasi siatkarze zagrają jeszcze raz z Amerykanami, tym razem dwa dni później we Wrocławiu. Rozgrywki zakończą dwoma wyjazdowymi spotkaniami z Bułgarią.